Pod koniec pierwszego miesiąca dżumy epidemia wzmogła się. Władze kościelne zorganizowały tydzień modlitw w związku z epidemią. W tym czasie częstotliwość wizyt mieszkańców miasta w kościele wzrosła, choć nie można mówić o wzroście religijności. Na koniec tygodnia modlitw, w niedzielę, kazanie wygłosił ojciec Paneloux.

Paneloux z natury był człowiekiem porywczym i namiętnym, i podobne było jego kazanie, które zgromadziło w kościele tłumy. Paneloux w sposób autorytarny przedstawiał dżumę jako karę boską, jako moment próby. Nazywa mieszkańców Oranu grzesznikami, którzy powinni się nawrócić w obliczu zarazy. Trudno powiedzieć, na ile i w jaki sposób kazanie to podziałało na mieszkańców miasta. Na pewno jednak uświadomiło im myśl, że
za nieznaną zbrodnię zostali skazani na niepojęte więzienie.



Grand opowiedział Rieux o swojej pracy twórczej. Urzędnik często zastanawia się nad każdym słowem, ponieważ jego zdaniem ma to ogromne znaczenie. Jest to dla niego wielki kłopot, bo często nie wie, które będzie odpowiednie. Grand czyta Rieux pierwsze zdanie swojej powieści, które brzmi:
„W piękny poranek majowy wytworna amazonka, siedząc na wspaniałej kasztance, jechała kwitnącymi alejami Lasku Bulońskiego.”
Grand traktuje to zdanie jedynie jako szkic, chce je poprawiać i wierzy, że po napisaniu całej powieści ludzie zachwycą się nią, chwaląc ją słowami
„Panowie, kapelusze z głów!”


Tymczasem Rambert bezskutecznie starał się w urzędach o zezwolenie na wyjazd z miasta. Gdy już odwiedził wszystkie i był pewien, że nic z tego nie wyjdzie, zaczął odwiedzać poczekalnię dworcową, tęskniąc za rodzinnym Paryżem.

Pod koniec czerwca rozpoczęły się upały, a liczba ofiar wzrosła do 700 tygodniowo. Miasto ogarnęło przygnębienie. Atmosfera w mieście rosła, niektórzy ludzie próbowali uciec z miasta, byli powstrzymywani przez żandarmów. Mówiło się o rannych, a nawet zabitych. Postanowiono pozabijać psy i koty, które mogły być potencjalnymi roznosicielami pcheł.

Narrator ponownie powołuje się na notatki Tarrou z tamtego okresu. Tarrou pisze o zawiedzionym staruszku, który nie ma już jak opluwać swoich kotów. Wspomina także stróża hotelowego, który twierdzi, że przepowiedział taki bieg wypadków. Mówił wtedy wprawdzie nie o dżumie, lecz o trzęsieniu ziemi, ale to mu nie przeszkadzało. Dyrektor hotelu był przygnębiony, ponieważ podróżni opuścili hotel, zamieszkawszy u znajomych w mieście. W hotelu pozostał jedynie Tarrou, na obiady nadal przychodził tam pan Othon (człowiek-sowa), tym razem jednak bez żony, która pochowała swoją matkę i przechodziła kwarantannę.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 - 

  Dowiedz się więcej
1  Dżuma a Dziennik roku zarazy
2  Jean Tarrou - charakterystyka
3  Dżuma - problematyka utworu



Komentarze
artykuł / utwór: Dżuma - streszczenie


  • na jutro mam przeczytać tą książk lecz niestety nie ma nigdzie w bibliotekach zostało mi troche do końca ale jestem bardzo zadowolona z tego streszczenia. Dzieki za pomoc :)
    niula (renataadamus {at} pocz.fm)

  • albo ja jestem jakas zacofana, ale nie widze nic pouczającego i ciekawego w tej lekturze.. mozliwe ze ma ona jakies glębsze przesłanie, którego ja nie rozumiem
    takajednaaa ()

  • brawo. z reguły czytam każdą lekturę jak leci (jestem w klasie humanistycznej, tak wypada), ale teraz na gwałt muszę znać treść. bardzo pomocne. przeczytam to jeszcze i tak, ale pragnę podziękować autorce za trud, bo to nie jest łatwa robota!
    aurum57 (fidespunica {at} poczta.fm)

  • jestem w połowie, do jutra nie zdążę. ale generalnie bardzo polecam tę książkę.!! świetny rodzaj narracji, urokliwy sposób opisywania, wiele ciekawych refleksji odnośnie miłości, samotności, więzi społecznych, refleksji etycznych czy sposobu i motywów ludzkiej oceny zdarzeń świata zewnętrznego...
    Anonim ()

  • Świetna książka! Polecam przeczytać, bo na prawdę warto. a później oczywiście można zajrzeć do streszczenia, by przypomnieć sobie wszystko. pozdrawiam.
    marr ()

  • Ludzie, co Wy widzicie w tej książce? wszech obecna śmierć, smutek itd... lektury staram się czytać, Potop "połknąłem" i każdą duża lekturę również ale tego nie mogę ogarnąć pomimo tego iż jestem dość ponad przeciętnie inteligentny.
    bumbum (mrdanil16 {at} gmail.com)

  • Gdy usłyszałem "nakaz" przeczytania tej książki uznałem że to kolejna nudna lektura, wziąłem sie za streszczenie i przeczytałem całe nie mogąc oderwać oczu (niesteyt na jutro musze wiedziec cos o ksiazce) Zbliżają się ferie więc ja już sobie zajęcie znalazłem :)
    BBQ ()

  • Co do streszczenia to ok. Chyba wezme się za książke bo wydaje się być ciekawa.Teraz troszkę zaluje że czytełem streszczenie bo czytając książke nie bede tak wciągnięty bo bede wiedział co zachwile się stanie Pozdro 600V
    PROSTO. ()

  • Według mnie najlepsza obok "Zbrodni i karze" Dostojewskiego lektura. Najciekawsza jest w niej jej paraboliczność. W miejscu dżumy możemy wstawić sobie dowolny system totalitarny.
    Maturzysta 09 ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: