Paneloux, który także obserwował umieranie małego Filipa, zmienił się od tamtego czasu. Zaczął przygotowywać rozprawę pod tytułem „Czy kapłan może radzić się lekarza”, pewne swoje przemyślenia z nią związane chce wygłosić podczas kazania, na które zaprosił także doktora Rieux. Na drugim kazaniu ojca Paneloux nie było już tak dużo osób, kościół zapełnił się w trzech czwartych. Wynikało to ze specyficznego stosunku mieszkańców Oranu do religii. Obywatele miasta byli bardziej zainteresowani zabobonami – nosili medaliki, talizmany, które miały ich uchronić przed dżumą, bardzo modne stały się przepowiednie, ale mało osób uczestniczyło w nabożeństwach.

Drugie kazanie ojca Paneloux znaczenie różniło się od pierwszego. Ojciec Paneloux nie przedstawiał już dżumy jako kary za grzechy, ale raczej jako wyzwanie, w którym sprawdza się nasze człowieczeństwo. Zachęcał do walki z zarazą. Nie mówił już „wy”, ale „my” - nie oskarżał swoich słuchaczy o nic, ale utożsamiał się z nimi. Mówił o cierpieniu niewinnych, którego nie da się nijak uzasadnić, ale trzeba je zaakceptować, wyzbyć się egoizmu w imię trudnej miłości do Boga. Zdaniem słuchającego kazania Rieux Paneloux w niektórych miejscach zbliżał się w kierunku herezji. Po wyjściu z kościoła młody diakon powiedział jezuicie, że jego rozprawa raczej nie uzyska imprimatur – władze kościelne nie zgodzą się na jej druk.

Wkrótce po tych wydarzeniach Paneloux przeprowadził się – zamieszkał u starej gospodyni, na której zrobił złe wrażenie. Gdy zapadł na chorobę o dziwnych objawach (najprawdopodobniej była to dżuma), nie pozwolił kobiecie wezwać lekarza. Kiedy dostał się do szpitala, jego stan był już ciężki. Umarł szczęśliwy, z krucyfiksem w ręku, a na jego karcie napisano „przypadek wątpliwy”.

Wszystkich Świętych. Ochłodziło się, wiał zimny wiatr. Ale w tym roku nie chciano myśleć o zmarłych.
Nie byli to już ci opuszczeni, do których przychodziło się wytłumaczyć raz na rok. Byli intruzami, których chce się zapomnieć.
Liczba zmarłych przestała rosnąć, wykres dżumy ustabilizował się. Przyczyny tego faktu dopatrywano się w serum doktora Castela. Na dżumę zmarł doktor Richard. Wszystkie gmachy użyteczności publicznej poza prefekturą zostały zamienione na szpitale i lazarety.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 - 


  Dowiedz się więcej
1  cytaty
2  Ojciec Paneloux
3  Bohaterowie Dżumy - wiadomości wstępne



Komentarze
artykuł / utwór: Dżuma - streszczenie


  • Lekturę zacząłem czytać dzisiaj (17.11.2012). Doszedłem do 52str. i dalej nie dałem rady. Jest tak nudna, nie mająca w sobie żadnego przesłania, jedna z głupszych dla mnie książek. Nie chce się rozpisywać, po prostu dla mnie ta książka nie była interesująca. Wracając do streszczenia powyżej, to jestem w wielkim szoku. Tak dobre jeszcze dawno nie czytałem. Gratuluję i podziwiam. Z poważaniem Piotr
    Piotr (piotrekkosa5 {at} vp.pl)

  • No naprawdę kawał dobrej roboty! jestem zszokowany szczegółowością tego streszczenia. Lekturę przeczytałem i dzięki temu tekstowi przypomniałem sobie jej treść. piątka z plusem!
    matematyk ()

  • Molem książkowym to ja nie jestem, przeczytałem streszczenie i mam nadzieje, że jakoś to będzie, że 1 nie dostanęz polskiego, a jak się twu twu na maturze trafi to się prześliznę :)
    ja (ja {at} op.pl)

  • Dzięki za to streszczenie jutro matura z polskiego wiec czytam streszczenia do upadłego niestety dżumy nie pamiętam wcale teraz zostali mi tylko ludzie bezdomni i będzie ok
    Łukasz ()

  • "Obywatele miasta to ludzie nudni, poddani swoim przyzwyczajeniom. " - genialne. Nudne miasto, nudni ludzie nudna lektura. Mialem katkowke z tego, polonistka zadala pytanie kim byl tam jeden facet. Ja napisalem ze w kolko pisal jedno zdanie ktora chcial ksiazke rozpoczac. Wiecej o nim nie wiedzialem bo byl NUDNY do bolu. Dostalem za to pale. Wiem ze dzis bym sie o to awanturowal.
    leonsio (leonsio {at} web.de)

  • nie czytam lektur, nie lubię czytać, jednak coś mnie skusiło by tą zacząć i fajna jest naprawdę, tyle, że jestem w połowie i do jutra nie zdążę i dlatego przeczytałam tu. Streszczenie jest bardzo dobrze napisane polecam.
    kasiulaaa666 ()

  • Z reguły uwielbiam czytać książki i czytam lektury, ale ta jest po prostu tak nudna, że dobrnęłam do środka i dalej ani rusz. Rozumiem, że to powieść metafora, parabola czy jak tam ją jeszcze lubią nazywać znawcy literatury, ale przy tym jest tak monotonna i nieciekawa, że mam wrażenie, iż gdyby nie była lekturą to nikt by jej nie czytał :/ Może jedynie jako środek na bezsenność. Spodziewałam się czegoś lepszego po nobliście....
    Agata ()

  • {at} Takajedna No niestety jesteś "Jakaś zacofana". Dla mnie lektura jest świetna, streszczenie bardzo dobre i naprawdę pokłony za tak rzetelną pracę.
    nikki (nicolaii18 {at} wp.pl)

  • Według mnie autorka tego streszczenia poradziła sobie znakomicie, wykonała " kawał dobrej roboty ", co bardzo pomogło mi w interpretacji niektórych wątków. Oczywiście polecam przeczytanie całej książki, jednakże w sytuacji zasięgnięcia pomocy - streszczenie to jest jak najbardziej mile widziane;)
    Ewela.Pa. (ewelcia1125 {at} op.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: